Skip to content

Posts tagged ‘wzrost’

5
wrz

Czy reklamy nam przeszkadzają

Bloki reklam, które pojawią się w trakcie trwania programów lub filmów irytują nas lub bawią. Z tym pierwszym rodzajem uczuć mamy do czynienia wtedy gdy blok reklamo trwa zbyt długo. Jeszcze do niedawna blok reklamowy nie trwał dłużej niż pięć lub osiem minut. Obecnie prywatne stacje telewizyjne takie jak Polsat czy TVN tworzą bloki reklamowe trwające nawet piętnaście minut. Oczywiście w godzinach najwyższej oglądalności bloki reklamowe są najdłuższe. Najlepsza oglądalność to czas antenowy pomiędzy godzina dziewiętnastą a dwudziestą trzecią. W tym czasie telewizja emituje najbardziej lubiane programy telewizyjne oraz seriale. Budowa ramówki telewizyjnej opiera się na badaniach marketingowych. Jeśli w ofercie telewizyjnej mamy coraz więcej seriali, oznacza to, że jest ogromne zapotrzebowanie właśnie na ten produkt. Zapotrzebowanie na seriale powoduje wzrost zainteresowania usługami scenarzystów oraz aktorów serialowych. Seriale i programy mające największą oglądalność przerywane są największą ilością reklam.

27
sty

Różne formy reklamy

Każda jedna reklama przybiera różnego rodzaju formy. Przede wszystkim mamy styczność z reklamami telewizyjnymi. Są to krótkie spoty informujące o danym produkcie trwające od kilkunastu do kilkudziesięciu sekund. Trafiają one do najszerszej liczby odbiorców. Oczywiście niejednokrotnie wiele osób w trakcie reklamy zaraz wyłącza telewizor, bądź też przełącza na inny kanał, aczkolwiek jest to bardzo rzadkie zachowanie. Wiele osób pozostawia telewizję na reklamie, myśląc, że umila sobie czas oczekiwania na film. Niejednokrotnie także możemy zobaczyć reklamy w gazecie, które są bardzo kolorowe, mają różną wielkość, a także cenę. Oczywiście każdy z nas nie ma dostępu do gazety, dlatego też nie każdy z nas widzi taką reklamę. Można jeszcze wyróżnić banery reklamowe, które są umieszczone w newralgicznych punktach danego miasta, a także afisze, czyli po prostu plakaty. Oczywiście trzeba jeszcze wspomnieć o ulotkach dostarczanych do naszych domów, których po prostu wprost nienawidzimy.